Dlaczego nie prowadzimy terapii online dla dzieci?

Podczas gdy terapia online osób dorosłych jest aktualnie dość oczywistym i łatwym do wprowadzenia rozwiązaniem, taka forma terapii dzieci budzi wiele zasadnych wątpliwości. Czas pandemii postawił wielu terapeutów i rodziców przed ważnym dylematem – czy jesteśmy w stanie w obecnych warunkach zapewnić dzieciom kontynuację terapii? I jak należałoby ją zorganizować? To pytania, na które nie mamy jeszcze ostatecznych odpowiedzi, jednak terapia online wydaje się  nie stanowić wystarczająco dobrej formy pomocy psychologicznej dzieciom, zwłaszcza tym małym.

 

 

Po pierwsze, dzieci komunikują się całkiem inaczej niż dorośli.

 

W gabinecie terapeuty dziecięcego niezwykle ważną funkcję spełniają zabawki. To za ich pomocą, w swobodnej zabawie dzieci mogą wyrażać swoje emocje, potrzeby, wewnętrzne konflikty. Jest to najlepszy sposób na komunikowanie tego, co jeszcze zbyt trudne do nazwania, opisania słowami. Nierzadko też do pracy terapeutycznej używamy artystycznych form wyrazu – rysowanie, malowanie, wycinanie to wszystko sposoby na dotarcie do tego, co dzieci chowają wewnątrz. Praca terapeuty dziecięcego to w ogromnym stopniu obserwacja dziecka – wysyłanych przez nie sygnałów niewerbalnych, świadczących o przeżywanych emocjach, jego zabawy i artystycznej twórczości. Obserwacja po to, żeby jak najlepiej zrozumieć kłopoty, z którymi mierzy się dziecko i móc dobrać odpowiednie interwencje terapeutyczne. To także towarzyszenie dziecku w tym, co przeżywa, okazywanie mu (słowami, ale także naszą postawą, mimiką i zachowaniem) empatii, zrozumienia i tworzenie bezpiecznej przestrzeni na wyrażanie nawet tego, co najtrudniejsze.

 

Większości tych możliwości zostajemy pozbawieni znajdując się z dzieckiem po dwóch stronach ekranu. Zostają tylko słowa, które to całkiem wystarczające w psychoterapii osób dorosłych, w terapii dzieci są jedynie jednym z elementów (i wcale nie tym najważniejszym).

 

 

 

Drugim ważnym aspektem jest poufność terapii.

 

W gabinecie obowiązkiem terapeuty jest zapewnienie dziecku warunków, w których  rozwinąć się może zaufanie, a to co wypowiedziane lub inaczej pokazane (dopóki nie stanowi dla dziecka bezpośredniego zagrożenia) zostaje zawsze pomiędzy dzieckiem a terapeutą. Nierzadko tematami spotkań są relacje z rodzicami i najbliższymi – pojawiające się konflikty, trudne emocje, złość i żal. Bo gabinet to właśnie miejsce, w którym wszystko to można w bezpieczny sposób wyrazić. Takiej pewności jednak już jako terapeuci mieć nie możemy, gdy terapia odbywa się w domu. Dziecko nie może być odpowiedzialne za stworzenie sobie warunków zapewniających poufność i poczucie bezpieczeństwa – to obowiązek terapeuty, który podczas terapii online nigdy nie wie, kto z domowników usłyszy słowa dziecka. W takiej sytuacji zagrożenie jest podwójne – po pierwsze dziecko może unikać trudnych tematów, dotyczących relacji z najbliższymi ze strachu, że zostanie usłyszane – a gdy w terapii nie możemy pozwolić sobie na pełną otwartość traci ona sens i po prostu przestaje być pomocna. Z drugiej strony ryzykiem jest to, że usłyszane przez domowników słowa dziecka doprowadzą do kłótni, kary lub innych negatywnych konsekwencji, a wtedy terapia nie tylko przestaje być pomocna, ale może wręcz pogarszać sytuację dziecka.

 

 

Biorąc więc pod uwagę powyższe trudności terapia online w mojej o cenie nie jest odpowiednią formą pomocy dzieciom.

 

Nie oznacza to jednak, że w obecnej sytuacji dzieci i młodzież powinny zostać bez wsparcia. W wielu domach czas kwarantanny jest wyjątkowo trudny – rośnie napięcie między domownikami, nasilają się konflikty, brakuje kontaktów  społecznych poza rodziną oraz tak potrzebnego czasu na świeżym powietrzu. Narasta także lęk, wynikający bezpośrednio z trudnej i zagrażającej sytuacji, a także frustracja w reakcji na kolejne ograniczenia. Wsparcie jest więc zdecydowanie potrzebne, nawet jeśli nie jest możliwa psychoterapia.

 

 

 

Jakie więc formy pomocy możemy na ten moment zaproponować dzieciom?

 

Przede wszystkim konsultacje wychowawcze dla rodziców online – pamiętajmy, że to rodzice są dla dzieci głównym źródłem wsparcia i poczucia bezpieczeństwa. To w relacji z rodzicami uczą się one regulowania emocji, a także tego, że w sytuacji kryzysowej mogą sięgać po pomoc bliskich. Dlatego w pierwszej kolejności rodzicom, których niepokoi to, co dzieje się z dzieckiem proponuję konsultację (lub kilka konsultacji) rodzic – psycholog. W trakcie takiej konsultacji spróbujemy lepiej zrozumieć, co przeżywa dziecko i jakiego rodzaju wsparcia potrzebuje w tym momencie od rodzica. Jest to moim zdaniem najlepsza forma pomocy, zarówno w przypadku dzieci, których proces terapeutyczny został zawieszony z powodu pandemii, jak i tych, których rodzice szukają pomocy po raz pierwszy.

 

Wspierające konsultacje online z dzieckiem/nastolatkiem – w przypadku, gdy mimo konsultacji rodzicielskich dziecko cały czas doświadcza trudności, lub gdy deklaruje ono, że potrzebuje kontaktu ze swoim terapeutą istnieje możliwość odbycia wspierających konsultacji. Taka forma wsparcia będzie odpowiednia dla dzieci, które już przed wybuchem pandemii rozpoczęły proces terapeutyczny. Nie jest to psychoterapia, jednak w nagłej, kryzysowej sytuacji, gdy bardzo potrzebne jest dodatkowe, pozadomowe źródło wsparcia taka rozmowa (lub rozmowy) mogą przynieść ulgę.

 

Autor: Joanna Gruhn-Devantier